#548

Wczoraj pierwszy raz w tym roku byłem na rolkach. Musiałem na nich nie jeździć od co najmniej czterech miesięcy, ale wcale nie miałem takiego wrażenia. Wydawało mi się, że ostatni raz byłem na nich najdalej miesiąc temu. Zima chyba wyhamowała moją percepcję.

Dziś wieczorem jeździłem rowerem po mieście, a w słuchawkach Strachy na lachy. Nic innego tak dobrze wówczas nie brzmi.