#495

Niewiele dziś zrobiłem, ale za to wszystko, co zaplanowałem. Powoli, ale uparcie. Obejrzałem też film, bo jak jem, to muszę czymś zająć głowę. Włączyłem „Cztery noce z Anną”. Przykuł moją uwagę od początku. Prosty, dobrze skomponowany i cichy, a jednak grający na emocjach. Taki jak lubię. W takie dni jak dziś, dobrze się czymś zaskoczyć. Mało takiego kina widzę, a chciałbym więcej.

Wcześniej posprzątałem w pokoju i poszedłem na zakupy i tak jakoś nieswojo mi się zrobiło, bo nie do tego sklepu co zawsze. Nie sądziłem, że przyzwyczaję się do marketu. Ale widocznie do pierwszego miejsca zamieszkania zawsze ma się sentyment, podobnie było gdy zmieniłem mieszkanie w Poznaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>