Metro Caffe

Słucham Chicace i wróciły wspomnienia. Mnóstwo wspomnień z lat 2002-2003, gdy kawiarenka zajmowała mi całe dnie. Piękne to były chwile i wszystko było nowe. Muzyka naznaczyła tamten czas i gdy teraz ją słyszę, serce mi ściska.

I aż dziw bierze, że strona miejsca nazwanego metrem, jeszcze trwa. Nieprzerwanie, jakby czas się zatrzymał.