.

Nie wiem kiedy tutaj zajrzysz, ale wiedz, że już nie będę więcej pisał. To nie przez Ciebie, tylko dzięki Tobie. Jest inaczej niż zawsze gdy się kończyło… i tak pięknie dziś pachną moje dłonie… Wrócę! Kiedyś… Nie miej mi tego za złe.

Serce

Będę z Tobą walczył jeżeli będziesz tylko wspomnieniem. Ono jest moje, a Tobie nie pozwolę go wykorzystywać. Nie będę płakał gdy sobie tego zażyczysz, przypomnisz o mnie i zechcesz tu zajrzeć. Nawet ja tak okrutnie z Tobą nie pogrywam, a wiedzieć powinnaś, że jestem tyranem…

Jeszcze przed chwilą chciałem zaproponować Ci spotkanie, jednak przypomniałem sobie, że Ty już masz mężczyznę z którym spędzisz resztę życia. Ale proszę, nie odchodź, odwiedzaj mnie i czasami coś napisz. Tak słodko mnie zabijasz.

Anarchia

Nie pozwala mi bym zapomniał o niej, nie wie jak wielki tym sprawi mi ból. Nie odwiedzam jej, nie dzwonie do niej, już nawet nie piszę. Myślę o niej codziennie, milion razy na chwilę. O niej, dla mnie jest ten dziennik. Jakże miło było by przestać pisać i zapomnieć. Móc zacząć wszystko od nowa. Tymczasem nic się nie zmienia. Nie mam odwagi zniszczyć tego co było, zresztą wiem, że ona by mi na to nie pozwoliła. Boi się niemniej niż ja. Kreśląc te słowa nadal ukrywam siebie, a nikt nie ma szans dowiedzieć się co naprawdę myślę jeżeli tego nie napiszę.

Karolino jeżeli mam pozostać tylko wspomnieniem nie każ mi czytać Twoich komentarzy. Przez pół roku zrobiłem dziesięć kroków na przód, a wczoraj dziewięć do tyłu. Zawsze bałem się spotkania i konfrontacji z Twoim wyobrażeniem, ale teraz będzie jeszcze trudniej.

Tak gwoli jasności, ten fragment kołysanki poniżej nie jest mój. Mam nadzieję, że od samego początku było to oczywiste.